Welcome to LifeStyle©1989-2021

 

Radio Programs and Editorials with a Difference©1989-2021

 

Marian Rudnicki in Memoriam©1989-2021

 

Marian Rudnicki 12-9-30  to  31-12-20

Photo RMP©1989-2021

 

Life of Marian Rudnicki

Written by Stefan Gajewski

Revised by Prof. ret. G.Y. Land, AIAA©


 

Marian Rudnicki was born in Wolyn, on the eastern outskirts of Poland at the time, on 12 of September 1930. His life closely reflects Poland’s stormy history between World War I and II.

When Marian was 12, he lost his father, murdered by Ukrainian nationalists during the so-called „Wolyn Slaughter”. During this massacre, tens of thousands of Poles were murdered by the Ukrainians. In August 1943, Marian together with his mother and three siblings, left his family home after they were warned that the Ukrainians were planning to murder them overnight. That was the beginning of a long journey to Australia that took several years and lead Marian and his family to numerous places along the way including Wolyn, Lithuania, Germany and Luxembourg. During the war, Marian lived under German occupation and under their supervision, he worked maintaining railroads.

 

Marian’s accommodation conditions were catastrophic, where he lived in one room with multiple other families. In the middle of 1944, because the Soviet front was approaching German-occupied Lithuania, Marian and his family were transported to the western parts of Germany and later onto Luxembourg. Unfortunately for them, the Allied Western front was approaching Germany and American bombing raids became quite regular. During one of the air raids, Marian had no choice in trying to save himself by hiding in a bunker. However, bunkers were reserved only for Germans. After an extended discussion, the Germans agreed that non-Germans including Marian, could hide in the bunker but only right at the very entrance. During the subsequent bombing raid, the bunker was destroyed and the only survivors were the group of non-Germans that were located at its entrance. 

After the end of the Second World War, Marian spent another 4 years in Polish Refugee Camps in Germany and attended Polish Highschool. Marian completed three classes before his family migrated to Australia. A 19-year-old Marian, after more than 6 years of exile from his native Poland, finally set foot in Sydney together with the rest of his family. He worked a compulsory two-year period, as was directed by the government, in the Railway Maintenance Shop at Redfern.

 

Then he performed various jobs in Sydney, Canberra, Melbourne and other parts of NSW. After 6 years of living in Australia, Marian commenced work for the federal government in Canberra as a Telecommunication Technical Assistant and immediately knew that this was what interested him. He commenced intensive education in that field and his managers noticed his interests in telecommunication and began to send him to several courses and other educational events. 

Marian, after 36 years of employment in the federal government, mainly at Telecom, completed his professional service as a Principal Technical Officer Grade 2, in charge of a large team and a high volume of technical equipment.

 

In 1961 Marian met, as he stated himself „a gorgeous and beautiful girl” Danuta Mikucka, whom he married the following year and spent the next 58 years in a happy marriage. They had three sons: Richard, Andrew and Edward. Unfortunately, Richard passed away when he was quite young. Family and children constituted a big love for Marian. Newly born children, as he described himself „gave him a big joy and motivated him and his wife to further efforts at work”. Andrew with his wife Malgosia has two teenage children, Claudia and Tom. Edward and Katrina complete the closest family.

 

Marian was always very active in the Polish community in Canberra. He worked in many Polish organisations. His big achievement was the work he did at the Polish Catholic Pastoral Council in Canberra during 1975 – 2000. Marian was Chairman of the Council during the construction of the Polish Catholic Centre in Narrabundah, which included a church and accommodation for priests and guests. The Centre has been operating for 27 years, serving the Polish and other communities spiritually. Marian organised fund-raising activities, performed the bookkeeping, and was the site supervisor during the construction project itself.

 

Marian was the Headmaster of the Polish Language School at the „White Eagle” Club between 1975 – 1982. He was the Chairperson of the „White Eagle” Club in Canberra in 1982 - 83. He was also a member of the Management Committee of the Polish Ex-Servicemen Club in Canberra in 2003 – 04.

I experienced Marian’s willingness to help others. For the first number of months after my family and I migrated from Poland and arrived in Canberra in 1983, Marian would transport us every Sunday to Polish church in O’Connor, alongside his wife, two children and his mother-in-law.

 

Marian was always cheerful, smiling, friendly and noble. He was well known for his ability to complete his plans effectively.

 

 

May God grant him eternal peace!

 

 

 

 

Polish Language Version

 

Życiorys śp Pana Mariana Rudnickiego

Napisany przez Stefana Gajewskiego


 

 

Marian Rudnicki przyszedł na świat na Wołyniu, polskich Kresach Wschodnich 12 września 1930 roku. Jego życiorys odzwierciedla burzliwą historię II Rzeczpospolitej tego czasu.

 

W wieku 12 lat traci swego ojca Antoniego, który został zamordowany przez nacjonalistów ukraińskich w czasie tzw. „Rzezi Wołyńskiej”, w której zginęło kilkadziesiąt tysięcy Polaków. W sierpniu 1943r Marian wraz z matką i trójką rodzeństwa opuszcza dom rodzinny ostrzeżony przed planowaną napaścią Ukraińców. W ten sposób rozpoczęła się wieloletnia i bardzo długa podróż do Australii, która prowadziła przez miasta Wołynia, Litwę, Niemcy, Luksemburg. W czasie, kiedy Niemcy prowadzili działania wojenne, Marian był w ich rękach i pod ich nadzorem prowadził różnego rodzaju prace przy utrzymaniu taboru kolejowego. Warunki zakwaterowania były bardzo trudne, w pojedynczych pomieszczeniach zakwaterowanych było po kilka rodzin. W połowie 1944r, ze względu na nadciągający front sowiecki, Niemcy przetransportowali całą rodzinę na zachodnie krańce Niemiec i do Luksemburga, niestety tutaj wkrótce rozpoczęły się agresywne naloty amerykańskie. W czasie jednego z nalotów trzeba było szukać ucieczki w schronach, do których wstępu obcokrajowcom bronili Niemcy. Po pewnej dyskusji pozwolili Marianowi zająć miejsce tuż przy drzwiach. W wyniku bombardowania cały schron uległ zniszczeniu i śmierć znaleźli wszyscy w schronie z wyjątkiem grupy obcokrajowców, którzy byli przy wejściu.

 

Po zakończeniu II Wojny Światowej Marian przebywał przez kolejne 4 lata w obozie dla polskich uchodźców w Niemczech, gdzie uczęszczał do polskich szkół. W momencie wyjazdu do Australii miał ukończone 3 klasy Polskiego Gimnazjum Ogólnokształcącego. Po przeszło sześcioletniej tułaczce 19-letni Marian przybył wraz ze swoją najbliższą rodziną do Sydney. Musiał odpracować najpierw 2 lata w zakładach kolejowych w Redfern, a nastęnie wykonywał szereg prac w rozmaitych miejscach na terenie Sydney, Canberry, NSW a nawet Melbourne. Po 6 latach pobytu w Australii Marian rozpoczyna pracę w rządzie federalnym w Canberze jako asystent technika telekomunikacyjnego i od razu spostrzegł, że jest to coś, co go wciąga do końca. Rozpoczął intensywne dokształcanie się w tym kierunku w czasie pracy jak i poza jej godzinami. Jego zwierzchnicy szybko dostrzegli duży potencjał w Marianie i zaczęto go wysyłać na bardzo liczne kursy i szkolenia. Marian po 36 latach zatrudnienia w dziedzinie rządowej telekomunikacji, głównie w Telecom, zakończył swoją zawodową karierę jako Principal Technical Officer Grade 2 zarządzając dużym zespołem ludzkim i wielką ilością sprzętu telekomunikacyjnego.

 

W roku 1961 Marian zapoznał, jak sam określił „wspaniałą i piękną dziewczynę” Danutę Mikucką, z którą sie ożenił w następnym roku i z którą spędził 58 lat w szczęśliwym małżeństwie. W tym małżeństwie przyszli na świat trzej synowie Ryszard, Andrzej i Edward. Niestety Ryszard zmarł bardzo wcześnie. Dzieci i w ogóle rodzina była dla Mariana wielką miłością. Przychodzące na świat dzieci, jak sam mówił „sprawiały mu wielką radość i dodawały jemu i jego żonie sił do dalszej pracy”. Andrzej wraz z żoną Małgosią ma dwójkę dorastających dzieci, Klaudię i Tomasza. Edward i Katrina dopełniają najbliższą rodzinę.

 

Marian zawsze był społecznikiem. Pracował w wielu organizacjach poloniijnych. Jego wielkim osiągnięciem była działalność w Polskiej Radzie Duszpasterskiej w Canberze w latach 1975 – 2000. Punktem kulminacyjnym tej działalności był jego udział w budowie Polskiego Centrum Katolickiego w Canberze, który służy Polakom tego regionu od 27 lat. Marian prowadził zbiórki pieniędzy na rzecz Centrum, prowadził księgowość w czasie jego budowy, organizował imprezy zdobywające dodatkowe fundusze.

 

Marian sprawował funkcję Kierownika Szkoły Polskiej przy Klubie „Orła Białego” w latach 1975 – 1982. W latach 1982 – 83 był Prezesem Klubu „Orła Białego”. W latach 2003 – 04 był członkiem Zarządu Koła SPK w Canberze.

 

Jego chęć niesienia pomocy innym doświadczyłem osobiście wraz z moją rodziną przez kilka miesięcy, kiedy po przyjeździe do Australii w 1983 roku Marian wioząc swoją rodzinę: żonę, synów, teściową, zabierał nas (tj. dodatkowe cztery osoby) każdej niedzieli do kościoła Św. Józefa w O’Connor.

Marian był zawsze pogodnym, uśmiechniętym, życzliwym i szlachetnym człowiekiem. Miał tę cechę, że jak podejmował się wykonać jakieś zadanie, to potrafił je skutecznie doprowadzić do końca.

 

Cześć Jego Pamięci! Niech odpoczywa w pokoju wiecznym!

 

 

 

    

  Main Menu

 

 

VK1FGYL © - Radio and Media Productions © - RMP © - ComputerTalk © - MusicTalk © - MediTalk © - LifeStyle © - The German Hour © are registered Copyrights or registered Trademarks.

Infringing or using our copyrighted names will attract legal action nationally and internationally.

RMP©1989-2021